ARCHIWUM ARTYKUŁÓW

  NOWE ARTYKUŁY

  LUDOWCY BLOGUJĄ

 Wielki Brat patrzy ...
 Sprywatyzować media publiczne!
 10 lat FML!
 Trudny rok dla PSL.
 Samorząd terytorialny a media.
 Reform nie będzie.
 Powyborcze przemyślenia, czyli nie jest dobrze.
 21% dla Pawlaka!
 Wykręcili numer!
 Rada wnuczki :D
 Spotkanie z Junge Union.
 Polskie inspiracje Wielkiej Brytanii.
 W "Młodzież kontra" wszyscy, oprócz ...
 Wywiad dla WUJ'a
 Pawlak dyskutuje ze studentami.
 Poranny gość Radia Kraków.
 PSL News
 Wizja prezydentury!
 Odrodzenie czy podział?
 Polska jest już inna ...
 Nowoczesna polityka.
 W radiu o parytecie!
 Polaryzacja polaryzacji.
 Pawlak, musisz!
 Akademia Polityczna.
 Radio Kraków, Radio Akademickie.
 Akcja: Parytet dla młodych.
 EURO w 2050 roku.
 Prawybory PSL!
 Sejmowy Festiwal Humoru.
 Obudźmy się!
 Zlikwidować KRUS - gadka frajerów.
 Tusk premierem do 2019 roku.
 Wenta na prezydenta!
 POPiSowe Konstytucje a PSL.
 O etyce w Radiu Kraków.
 W Radiofonii.
 Premier nie będzie prezydentem.
 Jako poranny gość Radia Kraków.
 Wigilia PSL!
 Mogę być ekspertem.
 Ostatni raz o hazardzie.
 Herezje Senyszyn.
 W Radiu Kraków.
 Edukacja i praca czy political fiction?
 No name UE.
 Ile rolnicy stracili na kryzysie?
 Wspólna Polityka Rolna - co dalej?
 "Oj durny ty durny ..."
 Sekuła w "Młodzież kontra".
 Agentka Ania z CBA!
 Co słychać w polityce?
 Tacy sami ...
 AferoWojna, ale o co?
 Pocący się Chlebowski, czyli afera hazardowa.
 Kto broni pedofila?
 FML na konferencji w Tarnowie.
 Kryzys w polskiej piłce.
 Koalicyjni.
 Zaproszenie dla FML.
 Współpraca z ZMW.
 Ponadpartyjna prezydencja?
 Apolityczna zmiana Konstytucji.
 "Rzepa" o "Młodzież kontra".
 Dobry premier, zły minister.
 Zemsta Farfała na "Młodzież kontra"!!!
 Odnowa wsi na Mazowszu.
 Kto boi się Kwaśniewskiej?
 Spór o Bandere.
 Metro o parytecie dla młodych!
 PARYTET dla MŁODYCH w POLITYCE!
 Filozofia PiS przegrała.
 Kargul i Pawlak.
 Platforma walczy ze studentami.
 Madonna a parakatolicyzm.
 Komisja śledcza bez PSL.
 Pierwsze małe zwycięstwo.
 Dziennikarze "Dziennika".
 PSLowski kalendarz!
 Forum Ekonomiczne Młodych Liderów.
 Sezon ogórkowy cz. 1
 Politycznie intymne TOP i TRENDY.
 Guru Tusk zadecydował ...
 Kwaśniewska za Tuska.
 www. "znów" prasą.
 Platforma Studencka.
 KONKURS: Kim będzie Tusk w 2010 roku?
 "Wierzę Buzkowi" ...
 Jak głosował Ciechanów i Regimin?
 Powyborcze przemyślenia.
 Głosuję na Kalinowskiego!
 Kalinowski w Gminie Regimin!
 Wierzejski w „Młodzież kontra” na TVP Libertas.
 Wierzejski w "Młodzież kontra" [*] [*] [*]
 Piterzenie głupot.
 Libertas - dziecko TVP i Wałęsy.
 Spot wyborczy PSL.
 Tusk w "Młodzież kontra" - RELACJA
 Sprostowanie!
 Tusk w "Młodzież kontra" - 10 maja!
 PSL - Lista nr 2.
 Szymon Majewski uczy Kaczyńskiego!
 Życzenia na Dzień Strażaka!
 POPiSówka historyczna.
 Kodeks Wyborczy według SLD.
 W Radio Kraków!
 Inni walczą - My rozmawiamy o programie!
 Spot PiS! Wojna PO-PiS niszczy!
 Ciechanowski PiS obrażony na demokrację.
 e-PIT niezgodny z prawem!
 Czekając na Tuska.
 Prima aprilis i Tata Donald.
 Młodzież Wszechpolską do psychiatry!
 Doda do Brukseli.
 W PSL wszystko jasne!
 Kolejny skandal w TVP?
 W "Faktach" TVN!
 Wilk i owca z rogami.
 Przepraszam za Mamę!
 Europejska Partia Ludowa.
 Halina Ciunel: premierze, jestem z PO!
 Rzeczpospolita o tzw. efekcie Grzymowicza.
 Grzymowicz ... czyli jak tego nie zmarnować?
 FML w Radio Kraków!
 Jak PO chciała przekupić PSL?
 Piechociński "Jedynką" w Warszawie!
 Nikodem Dyzma Marcinkiewicz.
 Palikot będzie rządził Olsztynem!
 Proponuję reformę Partyjnej Kasy!
 Zarząd Krajowy FML w Warszawie.
 Platforma - Polityczny Janosik!
 Ignacy Krasicki na Kongresie PiS!
 Popacie dla kandydata na prezydenta Olsztyna.
 Komisja ŚlePcza.
 Podsumowanie i Podziękowania!
 Refleksje polityczne.
 125. rocznica urodzin Rataja!
 Młodzi gniewni, starzy ...
 BLOG ROKU 2008 – Polityka!
 Już rok w "Młodzież kontra".
 Co bierze Janusz Palikot?
 Far far TV.
 Polityka 2009?
 Trzyletni prezydent.
 Neoliberalny lis.
 Konstytucja bez ideologii.
 Tusk przyjmie zaproszenie!
 Kampania promująca FML!
 Moja rozmowa z Tuskiem!
 Przedsiębiorcy zazdroszczą rolnikom.
 Kompromis w sprawie pomostówek.
 Supozycja opozycji.
 X Kongres PSL!
 Obamił Amerykę! Obamił Świat!
 Miłość a Polityka.
 Co nowego w FML?
 Moja strona czasopismem
 Przed kongresem ...
 Państwo upadłych polityków.
 Euro-poeta!
 O przyszłości Młodych Ludowców.
 List to Listkiewicza.
 Wokół KRUS-u.
 Nie żartuj z Tuska!
 Minister przed Trybunałem
 Lewica: Z tarczą do TK
 Nie było porozumienia.
 Z Piechocińskim o PSL
 Potwór z ... PiS-u
 Jedna Rosja - Jedna Prawda
 Rosja w Gruzji
 Urlop polityczny?
 Jak Palikot walczy z prawem?
 Finansowanie partii z budżetu?
 Instrukcje dla Młodzieżówki PO.
 Wojna na górze.
 Niefortunny Kwaśniewski bis
 NIE – ordynacji większościowej!
 Sąd na PRL
 Zdejmuje garnitur, zakłada … pasiak.
 Tarcza i Bush, a może Obama.













Wielki Brat patrzy ...
--------------------

d 1 lipca 2011 roku po polskich autostradach, drogach krajowych nie pojedziemy samochodem powyżej 3,5 tony bez podążających za nami oczu „państwa”. Zgodnie z europejską dyrektywą kraje członkowskie UE zostały zobowiązane do wprowadzenia Systemu Elektronicznego Poboru Opłat (ETC) za użytkowanie niektórych typów infrastruktury przez pojazdy ciężarowe. A więc koniec z winietami. Przepisy implementujące dyrektywę de facto obowiązują od końca 2008 roku. Ale właśnie teraz trwa spore zamieszanie wokół nowych unormowań, nie wiadomo chociażby ile wyniosą opłaty za każdy przejechany kilometr. Jedno jest pewne – od 1 lipca 2011 będzie drożej. Takie wnioski można wyciągnąć chociażby analizując przykład Austrii, gdzie po wprowadzeniu ETC zanotowano o 20% większe dochody z korzystania z drogowej infrastruktury. Zapłacą oczywiście kierowcy. Ich wydatki będę z pewnością większe, bo „Wielki Brat” nakaże kupno do każdego samochodu powyżej 3,5 tony specjalnego urządzenia wielkości paczki od papierosów. Urządzenie to będzie zawierało nadajnik, na podstawie którego wyliczona zostanie ilość kilometrów pokonanych przez dany pojazd. W Austrii takie urządzenie nazwane jest GO-Box’em.

ą tematyką zainteresował mnie dokument przesłany mi przez posła Piechocińskiego, autorstwa urzędników z Ministerstwa Infrastruktury. Ciekawe są tam następujące zwroty:

„Rząd opracował projekt rozporządzenia w sprawie wykazu dróg lub ich odcinków, na których pobiera się opłatę elektroniczną. (…) Przyjęta w rozporządzeniu koncepcja zakłada, że w pierwszej kolejności systemem opłaty elektronicznej zostaną objęte drogi krajowe o najwyższej klasie technicznej, czyli autostrady, drogi ekspresowe i pozostałe drogi krajowe o najwyższym standardzie. (…) Rozporządzenie to nie spowoduje zwiększenia sieci dróg, na których pobiera się opłatę, gdyż już obecnie obowiązkiem uiszczania opłat za przejazd objęta jest cała sieć dróg krajowych”.

I uwaga, dwie strony dalej:

„System opłaty elektronicznej może być sukcesywnie rozszerzany na drogi alternatywne tak, aby nie dopuścić do ucieczki ruchu na drogi pozostające poza systemem, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do zwiększenia kosztu eksploatacji, w tym utrzymania dróg alternatywnych”.

Z jednej strony, rząd zapewnie, że nie zostaną zwiększone sieci dróg, na których będą pobierane opłaty, a z drugiej strony, zapowiada sukcesywne wprowadzanie opłat na drogi alternatywne, których w pierwotnym założeniu nie ma. Sfery deklaracji i realnych działań są różne.

am spore wątpliwości, co do kilku spraw. Przede wszystkim, znając poziom polskich przetargów publicznych, można sądzić, że wdrożenie elektronicznego systemu będzie więcej kosztowało budżet państwa niż dochody ściągnięte z przewoźników. Uzasadnionym zarzutem jest brak dostatecznych informacji, co do wysokości przyszłych opłat. Ciekawostką jest, że Ministerstwo Infrastruktury broni się przed tym zarzutem twierdząc, iż do obliczenia stawek potrzebny jest wykaz dróg objętych opłatami oraz wskazanie kosztów budowy i eksploatacji elektronicznego systemu. A tych nie ma. Rozporządzenie jest poddane pod konsultacje, a cena ETC jest tajemnicą przetargową. Są tylko projekty, przewidywania – a ministerstwo radzi, aby kierowcy sami sobie obliczyli … „Na podstawie przedstawionych wyżej informacji, każdy z przewoźników indywidualnie w najlepszy sposób jest w stanie oszacować wpływ opłaty elektronicznej na prowadzoną działalność przewozową”. Zmęczony kierowca po kilku dniach trasy wraca do domu i liczy, liczy i liczy ...

darmowy hosting obrazków

Data publikacji: 20.07.2010, 23:37
Wasze KOMENTARZE (5)

Sprywatyzować media publiczne!
--------------------

olejne zamieszanie wokół mediów publicznych. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wskutek odrzucenia jej sprawozdania przez Sejm, Senat i Prezydenta została rozwiązana. Do nowej rady wejdzie, zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji, 5 członków - dwóch powołał już prezydent, dwóch powoła Sejm, a jednego Senat. Do tego, Platforma szykuje tzw. małą nowelizację, dzięki której obecne władze mediów publicznych będą mogły być odwołane. Na razie trwają polityczne targi. Jednak wszystko wskazuje na to, że w mediach będzie rządziła któraś z trzech ewentualnych koalicji PO-PSL-SLD albo PO-PSL albo PO-SLD. Czyli … medialnej patologii ciąg dalszy.

am ogromną satysfakcję, że ludowcy nie brali czynnego udziału w niszczeniu mediów publicznych, a swoją rękę do tego przykładali wszyscy: PiS, PO, SLD, LPR i SO. Życzyłbym sobie i teraz, abyśmy nie zawiązali medialnej sztamy z PO i SLD. Zostawmy jednak sprawy personalne na boku. Nasze środowisko od dawna podkreśla konieczność wskazania stabilnych źródeł finansowania mediów publicznych. Stabilne, czyli jakie? Można tu wskazać kilka ewentualności – finansowanie z abonamentu, z budżetu państwa, z reklam bądź formę mieszaną.

a osobiście w kwestii funkcjonowania mediów publicznych mam zupełnie odmienne zdanie od podstawowych nurtów, które obecnie eksponują poszczególne partie parlamentarne, w tym PSL. Od 3 miesięcy pracuję nad opracowaniem, które w sposób szczegółowy przedstawi moje propozycje dotyczące mediów publicznych. Teraz kilka podstawowych założeń. Opowiadam się bardzo wyraźnie za prywatyzacją mediów publicznych wraz z przydzieleniem misji publicznej w ramach licencji zainteresowanym prywatnym podmiotom. Misja publiczna byłaby finansowana z budżetu państwa. Specjalnym funduszem dysponowałoby ministerstwo kultury, które corocznie w ramach roku budżetowego rozpisywałoby konkurs na realizację misji publicznej przez radio i telewizję. Podmioty, które zaproponowałyby najlepsze warunki realizacji misji publicznej otrzymałyby licencję wraz ze środkami finansowymi z budżetu państwa.

o powyższej koncepcji - zarysowanej tu baaardzo ogólnie - będę starał się przekonać członków FML. Jeśli mi się uda przekonać Koleżanki i Kolegów, to opracowanie zostanie przedstawione opinii publicznej jako propozycja FML. Jeśli się nie uda, będę te propozycje firmował własnym nazwiskiem. Dodam, że jestem po pierwszych rozmowach z członkami UPR, którzy wstępnie zadeklarowali chęć współpracy, co niezmiernie mnie cieszy.

darmowy hosting obrazków

Data publikacji: 14.07.2010, 23:22
Wasze KOMENTARZE (11)

10 lat FML!
--------------------

sobotę uczestniczyłem w obchodach 10-lecia istnienia Forum Młodych Ludowców na Mazowszu. Młodzi ludowcy spotkali się w Sterdyniu, w ogrodach Pałacu Ossolińskich. Na spotkanie przybyli politycy PSL, na czele z ministrem Sawickim, posłami: Kalinowskim, Borkowskim i Piechocińskim. Za tydzień obchody ogólnokrajowe w województwie łódzkim. Poniżej materiał filmowy ze Stredynia.



darmowy hosting obrazków

Data publikacji: 12.07.2010, 12:54
Wasze KOMENTARZE (0)

Trudny rok dla PSL.
--------------------

ybory wygrał kandydat Platformy Obywatelskiej. Na drodze PO do władzy absolutnej stoi jedynie rządowy koalicjant - Polskie Stronnictwo Ludowe. Przez najbliższy rok to PSL będzie pod ostrzałem mediów, politycznych komentatorów, wszelkiej maści ekspertów oraz polityków i wyborców PO. Ludowców może czekać najtrudniejszy okres po 1989 roku.

„Sytuacja wcale nie jest taka różowa, najwięcej zależy od PSL” – to komentarz na facebooku młodego członka Platformy Obywatelskiej po zwycięstwie Bronisława Komorowskiego, w mojej ocenie - skandaliczny. Ale jak widać - retoryka PO wraz z ogłoszeniem wyborów już się zmieniła. Trzeba być przygotowanym na serię ciosów. Według mnie nie możemy teraz dać najmniejszego powodu, aby być obwinianym o zastój czy brak możliwości reformowania kraju. Stąd też partia musi podjąć próbę wewnętrznych zmian. Bez rozsądnego planu politycznego, bez refleksji z wyborczego wyniku Pawlaka, bez krytycyzmu wobec dotychczasowych działań dalsze funkcjonowanie w wielkiej polityce może okazać się niezwykle skomplikowane. Z dniem 4 lipca musi rozpocząć się nowa formuła PSL, w której dotychczasowe priorytety będą przebudowane, program stanie się bardziej wyrazisty i czytelny. Reformować, modernizować kraj ma nie tylko Platforma, ale i PSL – reformować w sposób partnerski i odpowiedzialny.

Władze stronnictwa muszą podjąć zdecydowane kroki w kierunku:
1. Przedstawienia ustawowych propozycji na najbliższe 12 miesięcy.
2. Zmiany wizerunku.
3. Powołania młodego, sprawnego rzecznika prasowego klubu parlamentarnego.
4. Opracowania planu ewentualnych ustępstw wobec reform szykowanych przez Platformę.
5. Przeformowania wewnętrznych struktur.
6. Przeanalizowania wyborczych niepowodzeń z 2010 i 2009 roku.
7. Rozszerzenia i odmłodzenia bazy członkowskiej PSL.
8. Podjęcia współpracy z ludźmi specjalizującymi się w politycznym marketingu.
9. Zbudowania profesjonalnego, silnego i efektywnego partnerstwa dla podmiotów kreujących i realizujących pragmatykę ruchu ludowego.
10. Podjęcia ściślejszej współpracy z Forum Młodych Ludowców.

owyższy, 10-punktowy program zmian musi zostać wdrożony jak najszybciej w życie. I nie możemy spoglądać na wewnętrzne podziały, krytykować tych, którzy krytykują, bo to nie krytyka, a poważna, odpowiedzialna analiza, która musi stanąć przed oczami każdego zdroworozsądkowego członka PSL. To troska nie o własne interesy, ale o całe ludowe środowisko, o program, o historię, o przyszłość Polski.

darmowy hosting obrazków


Data publikacji: 05.07.2010, 11:43
Wasze KOMENTARZE (10)

Samorząd terytorialny a media.
--------------------
Brałem udział w konkursie literackim z okazji XX-lecia samorządu terytorialnego w Polsce, organizowanym przez portal "Historia.org.pl" i Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski. Moja praca znalazła się w finałowej piątce najlepszych prac. Pisałem o współpracy mediów regionalnych i lokalnych z samorządem terytorialnym w Małopolsce. W pracy wykorzystałem rozmowę z Romanem Warchołem, obecnie wójtem gminy Babice, jednym z ojców-założycieli Forum Młodych Ludowców.

ozpoczynając rozważania na temat współpracy mediów z samorządem terytorialnym w Małopolsce wypadałoby wyjść od określenia podmiotów powyższej relacji. Jednakże ważniejsze i bardziej właściwe jest wyeksponowanie w pierwszej kolejności słowa-klucza niniejszego opracowania – współpraca. To właśnie współdziałanie, zdolność porozumienia, umiejętne wytwarzanie wspólnych więzi dla realizacji wspólnych celów pomiędzy mass-mediami a władzami samorządu leży u podstaw optymalnej, rzetelnej informacji podanej obywatelom małych ojczyzn. Nie ma wątpliwości, że tylko odpowiedzialna, partnerska współpraca gwarantuje wiarygodne i sprawdzone treści informacyjne. Jak więc wygląda kooperacja mediów regionalnych i lokalnych z gminą, powiatem, województwem? Odpowiedzi na to pytanie poszukam w Internecie, telewizji, radiu, prasie, gminie Babice, powiecie krakowskim i województwie małopolskim.

eforma sprzed 20 lat przyniosła zmianę sposobu myślenia o państwie. Poprzez decentralizację władzy na piedestale postawiliśmy podstawową komórkę w postaci odrodzonej wspólnoty samorządowej. Oprócz kształtowania się obywatelskich, gospodarczych i politycznych społeczności ewoluowały także media, a ogromną rolę zaczął odgrywać Internet. Relacjonowanie i ocenianie prac jednostek samorządu terytorialnego to pierwsze strony lokalnych gazet oraz główne informacje przekazywane przez regionalne radio i telewizję. W sieci znajdziemy specjalne serwisy informacyjne poświęcone gminom i miastom, odnajdziemy blogi tematyczne dedykowane lokalnej infrastrukturze czy edukacji, wreszcie blogi pisane przez radnych i wójtów. Tak istotny dla mieszkańców dostęp do informacji publicznej realizowany jest, jak widać, na różnych płaszczyznach komunikacji – bądź to za pośrednictwem mediów bądź to bezpośrednio przez samorządowców. Najważniejszy w tym wszystkim jest obywatel. Stąd niebagatelne znaczenie ma sposób i jakość przedstawianych informacji, które muszą spełniać wszelkie przesłanki dziennikarskiego profesjonalizmu i obiektywizmu. Z kolei odbiorca powinien posiadać umiejętność krytycznego myślenia i poddania własnej ocenie przedstawionych materiałów. Cały ten mechanizm sprawia, iż samorząd wypełnia nałożony na niego obowiązek pełnej jawności swoich prac, media spełniają rolę pośrednika, a mieszkańcy są dobrze poinformowani.

ówiąc o mediach regionalnych i lokalnych w związku z ich współpracą z samorządem należy zająć się wyłącznie tymi środkami przekazu, których specyfika i treść korelują z zadaniami wypełnianymi przez samorząd. Rynek medialny w Małopolsce w skali regionalnej możemy scharakteryzować wskazując na dominację mediów publicznych – TVP Kraków oraz Radio Kraków. W przypadku prasy konkurują ze sobą Dziennik Polski, Gazeta Krakowska oraz dodatek na Małopolskę w Gazecie Wyborczej. W skali lokalnej dominują inicjatywy informacyjne władz jednostek samorządu terytorialnego oraz różnego rodzaju projekty oddolne, jak chociażby Sądecka Telewizja Internetowa. Są to główne ośrodki medialne skierowane na przekazywanie i ocenianie społecznych, gospodarczych i politycznych kwestii będących przedmiotem działalności gmin, powiatów i województwa.

nalizę współpracy mediów z samorządem terytorialnym rozpocznę od podstawowej jednostki samorządu terytorialnego, ilustrując relację media-gmina na przykładzie gminy Babice. Funkcję informacyjne pełnią tam: Kurier Gminny, wydawany w formie papierowej i elektronicznej przez lokalną władzę, strona internetowa, a także gazeta prywatna „Przełom”, która swoim zasięgiem obejmuje powiat chrzanowski. Relację z wydarzeń gminnych poruszane są także, choć rzadko, przez media regionalne. Roman Warchoł, urzędujący wójt, podkreśla, że do młodych mieszkańców stara się dotrzeć również poprzez portal społecznościowy facebook. Z powyższego wyraźnie wynika, że niejako monopol informacyjny oraz monopol w dotarciu do mieszkańca w skali gminy mają głównie władze gminy. W opinii publicznej oceny tego rodzaju mediów są w dużej mierze negatywne. Komentatorzy podkreślają, że sposób podania informacji lokalnej dostosowany jest do aktualnych potrzeb politycznych władz, w relacjach pojawia się stronniczość, brak krytycyzmu i obiektywizmu. Z takimi ocenami nie zgadza się wójt gminy Babice – „Wydając gazetę staramy się unikać dwuznaczności. Przekazujemy suche informacje. Nasza gazeta nie jest od pochwał, ale od informacji. Do mediów regionalnych trudno byłoby przebić się chociażby z podaniem wiadomości o cenie wody, stąd konieczność istnienia takiej prasy lokalnej”. Zapytany o relację z mediami regionalnymi i prywatnymi wójt zauważa, iż dominuje tam nastawienie na pokazanie sensacji – „Sensacja lepiej się sprzedaje, a my musimy przekazać mieszkańcom gminy podstawowe informacje. Relację media regionalne-gmina oceniam problemowo”. Problemem jest więc charakter, cel i nastawienie mediów regionalnych. Wójt mówi jednak o swojej otwartości na współpracę z dziennikarzami, zdaje sobie sprawę z siły przekazu i możliwości informacyjnych prasy, radia, telewizji, Internetu.

przypadku powiatu krakowskiego relację z mediami regionalnymi kształtują się nieco inaczej. Przede wszystkim jest tu znacznie wyższy poziom zainteresowania ze strony mediów. Związane jest to z największą liczbą potencjalnych czytelników, słuchaczy i widzów zamieszkujących powiat krakowski, a przede wszystkim z centrum społecznym, gospodarczym, politycznym czy kulturalnym, jakim jest Kraków. Taki schemat powtarza się w każdym regionie Polski. O kontakt i współpracę zabiegają nie tyle władze powiatu, co sami dziennikarze. Relację sejmiku województwa z mediami możemy ocenić podobnie. Wychodząc jednak dalej – poza powiat, w którym mieści się stolica regionu – współpraca z mediami jest niewiele lepsza niż w przypadku gmin.

tym miejscu chciałbym zaprezentować obraz relacji media – samorząd terytorialny widziany oczami dziennikarzy. Jeden z reporterów TVP Kraków, odpowiedzialny za relacjonowanie posiedzeń sesji rady miasta, podkreśla, że samorządowcy bardzo często zabiegają o informowanie o ich osobistych działaniach, ich osiągnięciach, bądź też starają się wpływać na sposób przekazu, nagłaśniając potknięcia politycznego przeciwnika. Takie zachowania, jak zauważa dziennikarz, zaczynają nasilać się szczególnie na rok przed wyborami. W Gazecie Wyborczej chwalą sobie współpracę z krakowskimi władzami, uważając za podstawę efektywnych relacji otwartość i chęć współpracy ze strony samorządowców. Dziennikarze zapytani o ewentualne naciski bądź próby manipulowania informacją – uśmiechają się, mówiąc, że do ewentualnych manipulacji może dochodzić jedynie poprzez materiały wydawane przez władze jednostek samorządu terytorialnego.

odsumowując powyższe rozważania, warto odwołać się do kwestii pluralizmu mediów, których ogromy rozwój postępuje od początku lat 90. Mnogość prywatnych, oddolnych inicjatyw zapewnia różnorodność, nie zawężając i nie ograniczając przekazu do informacji podawanych przez jednostki samorządu terytorialnego. Słuszne są jednak zarzuty wobec mediów regionalnych i prywatnych o szukanie sensacji, nastawienie na zysk, czy sprzyjanie partykularnym interesom. Dlatego też podstawowe informacje, mało interesujące większe grono odbiorców, skierowane do konkretnej grupy docelowej muszą znaleźć swoje miejsce w komunikatorach wytwarzanych przez samorządowców. Ważne by nie były to wiadomości bądź to jednostronne bądź mające na celu realizację politycznych celów. Obowiązkiem zarówno przedstawicieli mediów prywatnych, jak i samorządowych jest godne wypełnianie zasad etyki dziennikarskiej, zachowanie bezstronności i pełnego profesjonalizmu. Dobro odbiorcy przekazu informacyjnego przy współpracy między jednostkami samorządu terytorialnego a mass-mediami musi być uznane za największy priorytet. Współpraca taka nie może być nieprawidłowo wykorzystywana ani przez podmiot przekazujący informację, ani przez podmiot publikujący. Stąd postulaty wzajemnego zaufania i otwartości władz samorządowych na dostęp do informacji publicznej. Ciekawostką jest moja obserwacja wynikła z rozmów z samorządowcami i dziennikarzami – obydwie strony wysuwają wobec siebie różnego rodzaju oskarżenia, jednocześnie nie starając się naprawić deklarowanych mankamentów we wzajemnych relacjach. Skutkuje tu brak wzajemnego zrozumienia – z jednej strony samorządowiec nie może być na każde „zawołanie” dziennikarza, z drugiej strony – dziennikarz nie musi wykazywać zainteresowania wszystkimi sprawami zgłaszanymi przez samorządowców. Warto zauważyć, iż samorząd terytorialny funkcjonujący bez środków przekazu, bez zainteresowania ze strony mediów, to samorząd wadliwy, ułomny, pozbawiony skutecznej zewnętrznej kontroli, jaką niewątpliwie pełnią media. Kontrola taka przybiera postać pewnego kagańca, ograniczającego swobodę działań, uniemożliwiającego przekraczanie czy łamanie prawa.


Data publikacji: 04.07.2010, 00:02
Wasze KOMENTARZE (0)

KRZYSZTOF KOSIŃSKI - Wszelkie prawa zastrzeżone. Czasopismo internetowe nr Pr 18/08 w sądowym rejestrze czasopism i dzienników.