Samorząd terytorialny a media. Brałem udział w konkursie literackim z okazji XX-lecia samorządu terytorialnego w Polsce, organizowanym przez portal "Historia.org.pl" i Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski. Moja praca znalazła się w finałowej piątce najlepszych prac. Pisałem o współpracy mediów regionalnych i lokalnych z samorządem terytorialnym w Małopolsce. W pracy wykorzystałem rozmowę z Romanem Warchołem, obecnie wójtem gminy Babice, jednym z ojców-założycieli Forum Młodych Ludowców.
ozpoczynając rozważania na temat współpracy mediów z samorządem terytorialnym w Małopolsce wypadałoby wyjść od określenia podmiotów powyższej relacji. Jednakże ważniejsze i bardziej właściwe jest wyeksponowanie w pierwszej kolejności słowa-klucza niniejszego opracowania – współpraca. To właśnie współdziałanie, zdolność porozumienia, umiejętne wytwarzanie wspólnych więzi dla realizacji wspólnych celów pomiędzy mass-mediami a władzami samorządu leży
u podstaw optymalnej, rzetelnej informacji podanej obywatelom małych ojczyzn. Nie ma wątpliwości, że tylko odpowiedzialna, partnerska współpraca gwarantuje wiarygodne i sprawdzone treści informacyjne. Jak więc wygląda kooperacja mediów regionalnych i lokalnych z gminą, powiatem, województwem? Odpowiedzi na to pytanie poszukam w Internecie, telewizji, radiu, prasie, gminie Babice, powiecie krakowskim i województwie małopolskim.
eforma sprzed 20 lat przyniosła zmianę sposobu myślenia o państwie. Poprzez decentralizację władzy na piedestale postawiliśmy podstawową komórkę
w postaci odrodzonej wspólnoty samorządowej. Oprócz kształtowania się obywatelskich, gospodarczych i politycznych społeczności ewoluowały także media, a ogromną rolę zaczął odgrywać Internet. Relacjonowanie i ocenianie prac jednostek samorządu terytorialnego to pierwsze strony lokalnych gazet oraz główne informacje przekazywane przez regionalne radio i telewizję. W sieci znajdziemy specjalne serwisy informacyjne poświęcone gminom i miastom, odnajdziemy blogi tematyczne dedykowane lokalnej infrastrukturze czy edukacji, wreszcie blogi pisane przez radnych i wójtów. Tak istotny dla mieszkańców dostęp do informacji publicznej realizowany jest, jak widać, na różnych płaszczyznach komunikacji – bądź to za pośrednictwem mediów bądź to bezpośrednio przez samorządowców. Najważniejszy w tym wszystkim jest obywatel. Stąd niebagatelne znaczenie ma sposób i jakość przedstawianych informacji, które muszą spełniać wszelkie przesłanki dziennikarskiego profesjonalizmu i obiektywizmu. Z kolei odbiorca powinien posiadać umiejętność krytycznego myślenia i poddania własnej ocenie przedstawionych materiałów. Cały ten mechanizm sprawia, iż samorząd wypełnia nałożony na niego obowiązek pełnej jawności swoich prac, media spełniają rolę pośrednika,
a mieszkańcy są dobrze poinformowani.
ówiąc o mediach regionalnych i lokalnych w związku z ich współpracą
z samorządem należy zająć się wyłącznie tymi środkami przekazu, których specyfika i treść korelują z zadaniami wypełnianymi przez samorząd. Rynek medialny
w Małopolsce w skali regionalnej możemy scharakteryzować wskazując na dominację mediów publicznych – TVP Kraków oraz Radio Kraków. W przypadku prasy konkurują ze sobą Dziennik Polski, Gazeta Krakowska oraz dodatek na Małopolskę w Gazecie Wyborczej. W skali lokalnej dominują inicjatywy informacyjne władz jednostek samorządu terytorialnego oraz różnego rodzaju projekty oddolne, jak chociażby Sądecka Telewizja Internetowa. Są to główne ośrodki medialne skierowane na przekazywanie i ocenianie społecznych, gospodarczych i politycznych kwestii będących przedmiotem działalności gmin, powiatów i województwa.
nalizę współpracy mediów z samorządem terytorialnym rozpocznę od podstawowej jednostki samorządu terytorialnego, ilustrując relację media-gmina na przykładzie gminy Babice. Funkcję informacyjne pełnią tam: Kurier Gminny, wydawany w formie papierowej i elektronicznej przez lokalną władzę, strona internetowa, a także gazeta prywatna „Przełom”, która swoim zasięgiem obejmuje powiat chrzanowski. Relację z wydarzeń gminnych poruszane są także, choć rzadko, przez media regionalne. Roman Warchoł, urzędujący wójt, podkreśla, że do młodych mieszkańców stara się dotrzeć również poprzez portal społecznościowy facebook.
Z powyższego wyraźnie wynika, że niejako monopol informacyjny oraz monopol w dotarciu do mieszkańca w skali gminy mają głównie władze gminy. W opinii publicznej oceny tego rodzaju mediów są w dużej mierze negatywne. Komentatorzy podkreślają, że sposób podania informacji lokalnej dostosowany jest do aktualnych potrzeb politycznych władz, w relacjach pojawia się stronniczość, brak krytycyzmu
i obiektywizmu. Z takimi ocenami nie zgadza się wójt gminy Babice – „Wydając gazetę staramy się unikać dwuznaczności. Przekazujemy suche informacje. Nasza gazeta nie jest od pochwał, ale od informacji. Do mediów regionalnych trudno byłoby przebić się chociażby z podaniem wiadomości o cenie wody, stąd konieczność istnienia takiej prasy lokalnej”. Zapytany o relację z mediami regionalnymi
i prywatnymi wójt zauważa, iż dominuje tam nastawienie na pokazanie sensacji – „Sensacja lepiej się sprzedaje, a my musimy przekazać mieszkańcom gminy podstawowe informacje. Relację media regionalne-gmina oceniam problemowo”. Problemem jest więc charakter, cel i nastawienie mediów regionalnych. Wójt mówi jednak o swojej otwartości na współpracę z dziennikarzami, zdaje sobie sprawę z siły przekazu i możliwości informacyjnych prasy, radia, telewizji, Internetu.
przypadku powiatu krakowskiego relację z mediami regionalnymi kształtują się nieco inaczej. Przede wszystkim jest tu znacznie wyższy poziom zainteresowania ze strony mediów. Związane jest to z największą liczbą potencjalnych czytelników, słuchaczy i widzów zamieszkujących powiat krakowski, a przede wszystkim
z centrum społecznym, gospodarczym, politycznym czy kulturalnym, jakim jest Kraków. Taki schemat powtarza się w każdym regionie Polski. O kontakt
i współpracę zabiegają nie tyle władze powiatu, co sami dziennikarze. Relację sejmiku województwa z mediami możemy ocenić podobnie. Wychodząc jednak dalej – poza powiat, w którym mieści się stolica regionu – współpraca z mediami jest niewiele lepsza niż w przypadku gmin.
tym miejscu chciałbym zaprezentować obraz relacji media – samorząd terytorialny widziany oczami dziennikarzy. Jeden z reporterów TVP Kraków, odpowiedzialny za relacjonowanie posiedzeń sesji rady miasta, podkreśla, że samorządowcy bardzo często zabiegają o informowanie o ich osobistych działaniach, ich osiągnięciach, bądź też starają się wpływać na sposób przekazu, nagłaśniając potknięcia politycznego przeciwnika. Takie zachowania, jak zauważa dziennikarz, zaczynają nasilać się szczególnie na rok przed wyborami. W Gazecie Wyborczej chwalą sobie współpracę z krakowskimi władzami, uważając za podstawę efektywnych relacji otwartość i chęć współpracy ze strony samorządowców. Dziennikarze zapytani o ewentualne naciski bądź próby manipulowania informacją – uśmiechają się, mówiąc, że do ewentualnych manipulacji może dochodzić jedynie poprzez materiały wydawane przez władze jednostek samorządu terytorialnego.
odsumowując powyższe rozważania, warto odwołać się do kwestii pluralizmu mediów, których ogromy rozwój postępuje od początku lat 90. Mnogość prywatnych, oddolnych inicjatyw zapewnia różnorodność, nie zawężając i nie ograniczając przekazu do informacji podawanych przez jednostki samorządu terytorialnego. Słuszne są jednak zarzuty wobec mediów regionalnych i prywatnych o szukanie sensacji, nastawienie na zysk, czy sprzyjanie partykularnym interesom. Dlatego też podstawowe informacje, mało interesujące większe grono odbiorców, skierowane do konkretnej grupy docelowej muszą znaleźć swoje miejsce w komunikatorach wytwarzanych przez samorządowców. Ważne by nie były to wiadomości bądź to jednostronne bądź mające na celu realizację politycznych celów. Obowiązkiem zarówno przedstawicieli mediów prywatnych, jak i samorządowych jest godne wypełnianie zasad etyki dziennikarskiej, zachowanie bezstronności i pełnego profesjonalizmu. Dobro odbiorcy przekazu informacyjnego przy współpracy między jednostkami samorządu terytorialnego a mass-mediami musi być uznane za największy priorytet. Współpraca taka nie może być nieprawidłowo wykorzystywana ani przez podmiot przekazujący informację, ani przez podmiot publikujący. Stąd postulaty wzajemnego zaufania i otwartości władz samorządowych na dostęp do informacji publicznej. Ciekawostką jest moja obserwacja wynikła z rozmów
z samorządowcami i dziennikarzami – obydwie strony wysuwają wobec siebie różnego rodzaju oskarżenia, jednocześnie nie starając się naprawić deklarowanych mankamentów we wzajemnych relacjach. Skutkuje tu brak wzajemnego zrozumienia – z jednej strony samorządowiec nie może być na każde „zawołanie” dziennikarza,
z drugiej strony – dziennikarz nie musi wykazywać zainteresowania wszystkimi sprawami zgłaszanymi przez samorządowców. Warto zauważyć, iż samorząd terytorialny funkcjonujący bez środków przekazu, bez zainteresowania ze strony mediów, to samorząd wadliwy, ułomny, pozbawiony skutecznej zewnętrznej kontroli, jaką niewątpliwie pełnią media. Kontrola taka przybiera postać pewnego kagańca, ograniczającego swobodę działań, uniemożliwiającego przekraczanie czy łamanie prawa.
Data publikacji: 04.07.2010, 00:02
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze
|