Reform nie będzie.
onald Tusk ogłaszając, że nie będzie kandydatem Platformy na prezydenta, przekonywał, iż czyni tak, gdyż to rząd, a nie prezydent ma odpowiednie narzędzia do reformowania kraju. Przedstawił, bez konsultacji z koalicjantem, plan rozwoju i konsolidacji, w którym była mowa o reformie KRUS, reformie ubezpieczeń emerytalnych służb mundurowych, podwyższeniu wieku emerytalnego. Wszystkie te koncepcje prysły w obliczu kampanii wyborczej i niepewnej sytuacji Bronisława Komorowskiego.
- Podczas debaty prezydenckiej Bronek zapewniał, że jest przeciwnikiem podwyższenia wieku emerytalnego bądź też zrównania wieku emerytalnego dla mężczyzn i kobiet.
Pierwsza reforma prysła.
- Dzisiaj Bronek ogłosił na spotkaniu z rolnikami, że funkcjonowanie systemu KRUS jest konieczne.
Druga reforma prysła.
- Zaś sam Donald wysłał do służb mundurowych list, w którym tłumaczy, że rząd nie chce odebrania nabytych wcześniej przywilejów.
Trzecia reforma prysła.
ieszy rozsądek Platformy w sprawie KRUS. Nie mniej jednak, ważniejsza w odczuciu opinii publicznej jest wiarygodność deklaracji wcześniejszych i tych ostatnich - wyborczych. Fakty ekonomiczne są jednoznaczne, a gospodarka nie będzie lepsza od opinii, obietnic, haseł, pisanych planów, programów. Wysokość deficytu budżetowego i długu publicznego są na niebezpiecznie groźnym dla gospodarki poziomie. W najbliższych latach mamy trzy sposoby na wyjście z trudnej sytuacji – podwyższenie podatków, radykalne cięcia w sferze budżetowej lub reforma finansów publicznych. Podwyższenie podatków oznaczałoby koniec osobistych rządów Donalda Tuska. Pomysł więc odpada. Od kilku dni wiemy, że nie będzie również reformy finansów publicznych, właśnie ze względu na kampanię wyborczą i walkę o prezydenturę. Założenia planu rozwoju i konsolidacji są już nieaktualne w obliczu nowych deklaracji Platformy, Tuska i Komorowskiego. Pozostały cięcia. Te zaczęliśmy jako pierwsi w Europie, za nami podążyły inne państwa europejskie. Skrajne ograniczenie wydatków publicznych może jednak spowodować zastój gospodarki, co będzie konsekwencją nieuniknionego zmniejszenia inwestycji w sektorze publicznym. Nie będzie dróg, orlików, placów zabaw, ani przedszkoli. Najwięcej stracą: infrastruktura i edukacja, ale porządnie po kieszeni dostaną też inni. Zamrożenia płac w budżetówce raczej nie będzie, bo to byłby strzał w tuskową stopę. A za ponad rok wybory parlamentarne i znów wojna na „POPiSowe” hasła.
szystko to wydaje mi się naprawdę śmieszne, ale i straszne. Kaczyński chciał zlikwidować dopłaty dla rolników i z tych pieniędzy zbudować europejską armię. Dziś jest za zrównaniem dopłat bezpośrednich dla polskich rolników z tymi, które mają zachodni rolnicy. Platforma deklarowała likwidację KRUS. Dziś dla Komorowskiego KRUS po prostu musi istnieć. Kaczyński i Komorowski mieli na wsi większe poparcie niż Waldemar Pawlak.
Data publikacji: 29.06.2010, 21:20
Komentarze (6)
P.S. podpiszę się pod twoimi słowami i dodam, że z wizją Orwella mamy do czynienia cały czas, nie ważne kto w tym pięknym kraju rządzi - PiS, PO, SLD czy PSL. Dwóch kandydatów walcząc o głosy społeczeństwa musi się w dużym stopniu ujednolicić. W tym momencie rzeczywiście Komorowskiego od Kaczyńskiego różnią tylko wąsy, bo poglądy mają nagle zbliżone, wręcz takie same. A liberalizm nagle to wielkie zło! TOOb 01.07.2010, 20:14
dotknięty=dotknięci P.S. 01.07.2010, 13:11
To dla mnie zadziwiające w jak dużym stopniu ludzie są dotknięty obecną propagandą polityczną. Gdy czasami obserwuję ludzkie zachowania, ich zaślepienie to przypomina mi się wizja przedstawiona przez Orwella w "1984".
Już nie piszę tu o całkowitym odrzuceniu tych dwóch jakże podobnych kierunków kreślonych przez PiS i PO, ale poddaniu własnych działań, wizji, obietnic przez te partie i ich zwolenników pewnego rodzaju krytycyzmowi. Warto czasami przytaknąć i oddać szacunek przeciwnikowi politycznemu, który wysunął racjonalny pogląd niż tkwić w politycznej nienawiści. Chyba najlepszym tego przykładem byłby chociażby pomysł W. Pawlaka co do reformy ZUS na wzór KRUS, czyli zryczałtowanej niskiej stawki, mimo że nie jestem zwolennikiem PSL i w/w Pana to jednak pójście w tym kierunku w moim osobistym odczuciu wydaje się rozsądne. Dawno się nie udzielałem, ale cóż brak czasu. Pozdrawiam! P.S. 01.07.2010, 13:10
pojebało im się w głowach od tej żądzy władzy yogi 01.07.2010, 00:41
Duże niezrozumienie moich słów. Zresztą na temat rolniczych ubezpieczeń społecznych popełniłem na tym blogu już kilka artykułów. Tu chodziło mi jedynie o wiarygodność Platformy i premiera. Krzysiek K. 29.06.2010, 23:23
Czyżbyś postulował reformę krusu? TOOb 29.06.2010, 23:06
Pokaż wszystkie komentarze
|