Tusk premierem do 2019 roku.
tało się. Donald Tusk nie kandyduje w wyborach prezydenckich. Przypomnę w tym miejscu moje tezy z wcześniejszych artykułów.
29 grudnia 2009 roku.
„Jeśli miałbym podpowiadać premierowi, to w wyborach prezydenckich bym nie startował, a przynajmniej nie z pozycji premiera. Brak decyzji o kandydowaniu tłumaczyłbym silniejszą pozycją szefa rządu w systemie ustrojowym, wcześniej deklarowanymi zmianami konstytucji, która jeszcze bardziej ma osłabić prezydenta, troską o losy państwa, odpowiedzialnością za kraj i uszanowaniem decyzji wyborców z 2007 roku, kiedy to Polacy powierzyli mi urząd premiera. Akcja przekonywania społeczeństwa o słuszności takiej decyzji z pewnością by się udała. A kandydatem PO na prezydenta … cóż … Bronisław Komorowski lub … Jerzy Buzek”.
Dzisiaj na konferencji Donald Tusk potwierdzał po kolei moje tezy, chociażby słowami:
"Chcę, aby rząd pod moim kierownictwem ciężko i skutecznie pracował w czasie obu kampanii. Więcej dobrych rzeczy, trudnych zadań zrealizuję mając w ręku instrumenty rządzenia, a nie mieszkając w pałacu. (…) Nie chcę uczestniczyć w zaszczytach, chcę uczestniczyć w wyścigu o skok cywilizacyjny”.
Co to oznacza dla Platformy? Umocnienie pozycji na scenie politycznej i długie lata rządów – do 2019 roku z premierem Tuskiem na czele. Nie ukrywam, że taka decyzja premiera mnie cieszy, bo to rząd jest kreatorem polityki państwa, bo to w rękach premiera spoczywa odpowiedzialność za losy kraju. Żałuję jednak, że decyzja została ogłoszona tak późno. Brak Tuska w wyborach prezydenckich zrównuje szanse ewentualnych kandydatów i znów odżywa nadzieja prezydenta Kaczyńskiego na reelekcję, odżywają też nadzieje kandydatów spoza dwójki wystawionej przez największe partie. Ale kto zwycięży w walce o fotel prezydenta jest już mało istotne. Czy będzie to polityk PO, PiS czy osoba trzecia nie wpłynie na popularność Platformy.
Data publikacji: 28.01.2010, 11:47
Komentarze (6)
nie wierzę! Pierwszy raz pada tu dobre słowo dla premiera. Do 2019 roku to nikt z nim nie wytrzyma, a ja prędzej wyprowadzę się z kraju. radzio ;) 31.01.2010, 18:02
przecież Pawlak nie startuje, a i tak nie miałby szans. Cimoszewicz - bez przesady. leszku 29.01.2010, 21:05
Pawlak ma 8% poparcia w najnowszym sondażu, czyli czwarty wynik, Kaczyński 14%. Się dzieje. zya 29.01.2010, 09:42
A czy myślicie, że Cimoszewicz może być kandydatem PO? maro 28.01.2010, 17:29
Jeśli PO wystawi Komorowskiego to wygra on bez żadnych problemów. Sikorskiemu będzie znacznie trudniej wygrać. L.Kaczyński nie ma żadnych szans, zdziwię się jak wejdzie do drugiej tury mer 28.01.2010, 13:17
W Pałacu dzisiaj bibka. Leszek zamówił tysiąc małpek. Kto ma zaproszenie? chętny 28.01.2010, 12:37
Pokaż wszystkie komentarze
|