Ostatni raz o hazardzie.

ie będzie o „komisji (szopce) hazardowej”, ale o „hazardowej ustawie”, a precyzyjniej o niedawno uchwalonej ustawie o grach i zakładach wzajemnych, przyjętej przy pełnej zgodzie wszystkich partii i wszystkich organów biorących udział w procesie legislacyjnym. Ustawa procedowana w niechlujny sposób, choć może nie powinienem używać tego przymiotnika, bo komentujący „P.S.” zarzuci mi za chwilę „charakterystyczne dla klasy politycznej pustosłowie”, była obsypywana pochwałami, głównie tymi partyjnymi, a poddawana krytyce ze strony świata prawniczego. Z kolei środowisko osób związanych z hazardem twierdziło, że z nową ustawą pójdą prosto do Strasburga ze względu na jej niezgodność z prawem unijnym. Trochę poszperałem właśnie w dokumentach ze Strasburga i okazało się, że Parlament Europejski na początku 2009 roku przyjął rezolucję w sprawie uczciwości gier hazardowych online. Główne tezy opierają się na przekonaniu, iż państwa członkowskie mają prawo regulować i kontrolować rynki gier hazardowych zgodnie z ich tradycją i kulturą w celu ochrony konsumentów przed uzależnieniem, oszustwami, praniem brudnych pieniędzy i ustawianiem gier sportowych. Parlament podkreśla, że hazard online może być źródłem zagrożeń dla konsumentów oraz że wobec tego państwa członkowskie mogą zgodnie z prawem ograniczać swobodę świadczenia usług w dziedzinie hazardu online w celu ochrony konsumentów. PE powołuje się przy tym na linię orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

rzeanalizujmy to dokładniej. Początek 2009 roku: PE widzi zagrożenie w hazardzie i nakazuje państwom członkowskim zwrócić uwagę na ten problem. Początek 2009 roku: w Polsce dyskutujemy o rocznicach, o ochronie konsumenta przed hazardem nikt nawet nie myśli. Potrzebna była rozmowa Zbyszka z Rysiem, aby państwo zatroszczyło się o konsumenta. Ale czy aby na pewno? W obliczu afery nie chodzi wcale o konsumenta, a jedynie o partyjny interes.

Jutro zachęcam do słuchania RADIA KRAKÓW o godz. 18.05 - będę dyskutował (niestety) na temat hazardu


Data publikacji: 16.12.2009, 14:59

Komentarze (9)

No powiedzmy, nie licząc kilku wyjątków... :)
P.S.   17.12.2009, 13:22


Zawsze jest merytorycznie ;)
Krzysiek K.   17.12.2009, 11:56


No to dobrze, że wyjaśniliśmy kwestie instytucji unijnych, co nie zmienia faktu, że ludzie niestety mylą wiele podstawowych faktów. Oj tak, ostatnie zdanie szczególnie zasługuje na uwagę. "Są to uprawnienia co najmniej dziwne", zresztą mówiąc szczerze tak samo "dziwny jest cały Traktat Lizboński", który mam wrażenie został właśnie skonstruowany w taki sposób, aby nie było możliwości na jego podstawie zrozumienia czegokolwiek... (moje osobiste zdanie). Było merytorycznie:)
P.S.   17.12.2009, 11:05


... co najmniej dziwne (urwało tekst).
Krzysiek K.   17.12.2009, 09:46


Co do ustawy to pełna zgoda, zresztą o tym pisałem we wcześniejszym tekście. To jest ograniczenie swobody działalności gospodarczej, i nic więcej. Kwestia ochrony konsumenta jest w podsumowaniu podkreślona nie dlatego, że zgadzam się z rezolucją PE, ale po to, aby podkreślić, iż w przypadku polskiej ustawy chodziło jedynie o partyjny interes, potrzebę załatania politycznej dziury. Ochrona konsumenta z pewnością też jest ważnym elementem, ale są jej pewne granice - przecież nie można chronić konsumenta poprzez zakazywanie jakiejś działalności, bo rzeczywiście okazałoby się, że w miejsce słowa hazard możemy wstawić jakiekolwiek inne słowo. Jeśli chodzi o siedziby poszczególnych instytucji, to przyznaję, że chodziło mi o Luksemburg :D (powiedzmy, że szybko pisałem), choć Traktat Lizboński przyznaje obywatelom kilka uprawnień do zgłaszania swoich roszczeń do PE i KE. Patrz chociażby art. 8b TUE w TL. Swoją drogą są to uprawnienia, co naj
Krzysiek K.   17.12.2009, 09:45


Dlatego nie mylmy tych dwóch systemów, bo w ten sposób deprecjonujemy znaczenie ETPCz przyrównując go do tych biurokratycznych "molochów" unijnych. To nie jest uwaga do autora blogu, a raczej do braku rozeznania w działaniu osób związanych z hazardem przedstawionym przez Krzysztofa. Zachęcam do czytania tego wywodu "od dołu" (może lekko przy długiego, ale to ze względu na zamieszczenie mojego podpisu w głównym tekście). Pozdrawiam serdecznie.
P.S.   16.12.2009, 21:58


a właśnie tak będzie w przypadku tej ustawy. Zresztą w tej ustawie zamiast hazard można wpisać np. alkohol, papierosy które też są "źródłem zagrożeń dla konsumentów" (jak patetycznie mówi PE) i czy wyeliminuje to problem uzależnień od tych używek? Nie, wręcz przeciwnie... wystarczy chociażby przpomnieć skuteczność ustaw dotyczących prohibicji w USA czy obecne pomysły Miedwiediewa (z góry skazane na porażkę). Zastanówmy się przez chwilę czy osoby związane z hazardem nie mylą pewnych instytucji chroniących podstawowe prawa i wolności człowieka. Jakie mają środki prawne żeby wywalczyć cokolwiek przy pomocy instytucji unijnych (np. KE, PE)? Żadnych! Zresztą Europejski Trybunał Sprawiedliwości ma swoją siedzibę w Luksemburgu, a w Strasburgu obraduje Europejski Trybunał Praw Człowieka, który NIE!!! jest instytucją unijną, a wyrokuje NIE!!! na podstawie prawa unijnego a na podstawie EKPCz.
P.S.   16.12.2009, 21:49


Czuję się zaszczycony, że Szanowny autor bloga poświęcił mi kilka znaków tekstowych i nie omieszkał wspomnieć o mojej aktywności na tym blogu, choć wyczuwam pewna dozę ironii... (ale jeśli są to moje bezzasadne przypuszczenia to proszę o wybaczenie). Pisząc szczerze, ustawa to jakiś kolejny bubel prawny, który swą niekonstytucyjnością smierdzi na odległość (chociażby w faworyzowaniu już istniejących działalności gospodarczej związanej z hazardem w stosunku do tej ewentualnie przyszłej inicjowanej). Już pomijam fakt, że Państwo nie powinno kłaść swoich znacznie brudniejszych od "hazardzistów" (pojęcie względne, bo zgodnie z nową ustawą prawdopodobnie również ja uprawiam ten haniebny proceder u siebie w domu grając z kumplami na kasę w pokera.. ale ciii!) łapsk na tej dziedzinie życia. Prawo traci stopień społecznej akceptacji, gdy kompletnie nie odzwierciedla społecznych nastrojów i nie realizuje zakładanych skutków. A właśnie
P.S.   16.12.2009, 21:22


wracając do domu będę słuchała :p
Paula   16.12.2009, 17:30


Treść komentarza (do 1000 znaków):

Podpis:
Kod
Przepisz kod:
Pokaż wszystkie komentarze
KRZYSZTOF KOSIŃSKI - Wszelkie prawa zastrzeżone.