No name UE.

ójdę o zakład, że 99,9% społeczeństwa Unii Europejskiej nie wie kim są: Herman Van Rompuy i Catherine Ashton. I chyba o to chodziło. Dwie „marionetki” zostały wybrane na przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji. Z jednej strony, Traktat Lizboński wprowadzający te dwie funkcje, według eurosceptyków – tworzący z UE jedno wielkie państwo, bez wątpienia jednak wzmacniający pozycję struktur europejskich, a z drugiej strony, dwie osoby „no name” obsadzone w nowo powstałych fotelach. Rodzi się pytanie, które Szymon Majewski zadaje w swoim show: Ale o co chodzi? Politycznym celem Traktatu z Lizbony miało być umocnienie pozycji przetargowej Unii Europejskiej w relacjach z Ameryką i Chinami, pokazanie tym światowym potęgom, że UE może i mówi jednym silnym, zdecydowanym głosem. Tymczasem mamy kompletnie nieznanych przedstawicieli UE, którzy Baracowi Obamie mogą co najwyżej wypucować buty. Zwyciężyła intelektualna asekuracja pana Sarkozego i pani Merkel, którzy chcą Traktatu Lizbońskiego, ale nie chcą osłabienia swojej osobistej pozycji w UE.

AntyHazard uchwalony

stawa hazardowa w niedemokratycznym i niekonstytucyjnym tempie przeszła przez Sejm. Posłowie popchnęli ustawę, którą teraz popchnie Senat, a później prezydent, który przecież nie stanie na przeszkodzie rozwiązaniom antyhazardowym. A Sobiesiak zaciera ręce! Bo w jego kasynach jednorękich bandytów będzie teraz więcej, a większość ludu, która do tej pory grała na stacjach benzynowych czy w drewnianych budkach będzie gościła w kasynach hazardowego lobbysty. Na temat hazardu mam zgoła odmienne zdanie niż nasi posłowie. Jeśli ludzie są na tyle głupi, by grać, przetracać majątek i dorabiać biznesmenów, to w czym właściwie problem. Społeczeństwo trzeba edukować, a nie społeczeństwu zakazywać – ot rzucił wyzwanie dla polityków.

o nagle, to po diable – tak się mówi, ale politycy przysłowia tylko przytaczają, gorzej ze stosowaniem się do nich. Ciekawostką dla mojego studenckiego oka jest artykuł 29 ust. 2 uchwalanej pospiesznie ustawy, który to brzmi tak: „Zabrania się informowania o sponsorowaniu przez podmiot prowadzący działalność w zakresie gier cylindrycznych, gier w karty, gier w kości, przyjmowania zakładów wzajemnych oraz gier na automatach”. Być może swoje zdanie w zakresie tego artykułu wypowiedzą moje koleżanki i koledzy z prawa, bo mi pachnie tu absurdem. To już PRZEKAZYWANIE INFORMACJI jest zabronione??????? Nie jest sprecyzowane komu zabrania się przekazywania tychże informacji. Czyli – zabronili nam nawet plotkowania. Rozumiem, że rozmawiając i omawiając na gagu-gadu obecną sytuacją mojej ulubionej drużyny piłkarskiej nie będę mógł podzielić się informacją, o tym kto tę drużynę sponsoruje, bo ustawodawca postanowił, że zabrania się informowania. Chore …


Data publikacji: 19.11.2009, 22:38

Komentarze (6)

Czym jest "niedemokratyczne tempo" uchwalania ustawy? Jakaś totalnie patetyczna zbitka słowna, która nie ma kompletnie odzwierciedlenia w rzeczywistości i jest kolejnym pustosłowiem używanym przez klasy polityczne, które często nie wiedzą o czym mówią/piszą. Rozumiem niekonstytucyjny tryb, czyli ewentualne niedotrzymanie terminów, chociaż sam mam wątpliwości czy w przypadku tej ustawy uchwalanej NIE w zwykłym trybie można mówić o niekonstytucyjności... ale poczekajmy na wyrok TK, bo narazie na to się zanosi i nie dorzucajmy na siłę jakichś wymyślonych "niedemokratycznych trybów". Oczywiście zgadzam się, że prawo tworzone w pośpiechu i motywowane względami jedynie czysto politycznymi (a nie znajdujące przesłanek polegających na ochronie pewnego rodzaju dóbr znaczących dla społeczeństwa) jest skazane na porażkę. A sama ustawa delikatnie pisząc idzie w kierunku "faszyzującym" :P
P.S.   24.11.2009, 10:16


Złośliwy przesadyzm.
TOOb   22.11.2009, 16:25


Hehe to wypowie się kolega z roku!!! :p Cytowany artykuł ustawy niewiele mówi przeciętnemu czytelnikowi, który nie zna się na prawie i w życiu nie miał w ręku czegoś takiego jak ustawa, a niestety wielu takich jest ;) Do tego cytujesz ustęp artykułu, więc ciężko się ustosunkować nie znając postanowień całego tekstu, a przecież ważna jest ocena całościowa, nie tylko kontekstowa. Ale jeśli jest rzeczywiście tak jak piszesz to można współczuć posłom, w składzie, których prawników niestety jest tylko kilku :D to też jest wytłumaczenie. Ale nic nie tłumaczy sztabu prawników administracji rządowej!!! Wstyd :)
Tom   21.11.2009, 22:17


Precz z komunistycznymi aparatczykami ZSL!
!!!!   21.11.2009, 22:05


i Polska na tym skorzysta, a są takie głosy, że dzięki słabemu prezydentowi Unii prezydencja Polski w 2011 roku będzie miała większe znaczenie. Też są argumenty, że następny prezydent Unii będzie silniejszy, a ten jest na czasy pokryzysowe, aby właśnie Niemcy mogły odbdowac swoją pozycję. Niepokojące są niektóre wieści, że nowy prezydent jest za UE jako federacją państw. Oby to się nie sprawdziło.
zya   20.11.2009, 12:43


Niezły komentarz jeśli chodzi o Unię pzdr
MG   20.11.2009, 07:42


Treść komentarza (do 1000 znaków):

Podpis:
Kod
Przepisz kod:
Pokaż wszystkie komentarze
KRZYSZTOF KOSIŃSKI - Wszelkie prawa zastrzeżone.