Co słychać w polityce?

remier Pawlak kilka dni temu na uroczystościach rozpoczęcia roku chopinowskiego w Karolinie został zapytany przez jedną z będących tam osób „Co słychać w polityce?”. Odpowiedział: „W polityce ostatnio wszystko słychać. Tajne i poufne, napisane i podsłuchane możemy obejrzeć w TV, posłuchać w radio, przeczytać w gazetach”. Na podobne pytanie – w szczególności po wakacjach – przychodzi i mi odpowiadać. Mam nawet czasami wrażenie, że mój rozmówca oczekuje ode mnie jakichś zakulisowych ciekawostek czy gabinetowych sensacji. Tymczasem moja wiedza na temat bieżących wydarzeń politycznych opiera się głównie o szeroko pojęty przekaz medialny, szeroko pojęty, ponieważ to codzienna lektura prasy i Internetu przynosi dużo więcej informacji niż telewizja czy radio. Do tego informacji bardziej obiektywnej.

ostatnich kilkunastu dniach nie potrafiłem znaleźć tyle czasu, aby napisać polityczne komentarze do politycznych wydarzeń. Wynikało to chociażby z pierwszych dni na uczelni po wakacjach. Ale faktem również jest to, iż całą debatę publiczną zajmują obecnie sprawy związane z aferami wokół Platformy Obywatelskiej. Trzykrotnie pokusiłem się o napisanie tekstów analizujących aferalny półświatek PO, pisałem także na temat kondycji polskiej demokracji. Więcej czynić tego nie zamierzam, bo nie chcę wpisywać się w nazbyt łatwą, nieudolną i nadętą krytykę koalicjanta, a taka retoryka polityczna została w pełni przyjęta przez partie opozycyjne, dzięki czemu mamy kolejną bitwę o sondażowe słupki. A jeśli już mowa o sondażach to wydaje się spełniać moja prognoza z ostatniego artykułu „Tacy sami”, gdzie stwierdziłem, że na aferach nie stracą, ani nie zyskają żadne partie, straci natomiast społeczeństwo obywatelskie, którego część zniechęci się do polityki, stracą wyborcy, którzy po prostu nie zagłosują w kolejnych wyborach.

czoraj byłem w Radiu Kraków na programie „Radioaktywni”. Nasza dyskusja skupiła się na mediach publicznych. Prowadzący podkreślał, że media publiczne są zbyt często utożsamiane z samą telewizją, a zapomina się o istotnej roli publicznych rozgłośni radiowych. Grupa fanatyków Unii Polityki Realnej (już bez swego Ojca Założyciela) domagała się prywatyzacji mediów publicznych, nie doceniając przy tym, iż dzięki „misji publicznej”, jaką realizuje Radio Kraków mogą oni głosić publicznie swoje chorawe poglądy, na głoszenie których z pewnością nie pozwoliłoby im radio komercyjne.

owoli przymierzam się do kolejnych zmian na blogu. Będą to zmiany głównie graficzne. Być może strona zyska zupełnie nowy wygląd i bardziej w swoim stylu będzie przypominała internetowy serwis informacyjny. Czekam na Wasze opinie – co chcielibyście zobaczyć na blogu, co należy zmienić, o czym chcecie czytać?


Data publikacji: 23.10.2009, 13:46

Komentarze (6)

Ej, a czy ja nie zadałem Ci przypadkiem pytania, które tytułuje ten wpis?;>
lido   09.11.2009, 20:57


zapomniałem, że sz.p redaktor nie jest fanatykiem PSL, tylko sympatykiem. To przecież zasadnicza różnica. A poza tym, pan redaktor nie chce "dojic" pieniędzy od ludzi na gadanie o głupotach w radiu publicznym, tylko na powazne dyskusje, ktore obecnie mają miejsce w reżymowych mediach.
podpisany   27.10.2009, 19:47


tenże wasz premier w ostatnim czasie polubił chyba media. U Rymanowskiego to go jeszcze nie widzialem. A co z Geńkiem? Nową żoną się zajmuje?
Kubik   26.10.2009, 10:23


www.politika.pl - świetna gra! rejestrujcie się i dołączajcie do PSL!
radzio ;)   25.10.2009, 08:35


Ja bym nic nie zmieniał na blogu ewentualnie możesz forum tu wrzucić. Wtedy ton dyskusji mogłyby nadawać osoby komentujące, można będzie w ten sposób wprowadzać nowe tematy. Niekiedy i te bolesne. pzdr
MG   24.10.2009, 14:38


No tak, koalicjant nie chce już więcej pisać o przekrętach. A powinniście się tym zająć bo wczoraj sondaż pokazywał ze wszyscy zyskali tylko PSL traci i do Sejmu nie wchodzi.
TOOb   24.10.2009, 10:36


Treść komentarza (do 1000 znaków):

Podpis:
Kod
Przepisz kod:
Pokaż wszystkie komentarze
KRZYSZTOF KOSIŃSKI - Wszelkie prawa zastrzeżone.