Tacy sami ...
wie nowe afery zostawiły i jeszcze zostawią głębokie blizny na wizerunku Platformy Obywatelskiej. Opozycja się cieszy – uśmiechnięty, rozradowany przewodniczący Napieralski, przeżywający drugą młodość prezes Kaczyński i krzyczący zza Sejmu ze swojego bloga przewodniczący Piskorski. Za chwilę komisja śledcza i dalsza walka, walka, w której giną tylko wirtualne ofiary, bo dzięki wzajemnej walce istnieje i Platforma i PiS. Nie ważne są pionki: Zbyszek, Grzesio czy Miro, najważniejszy jest król, król Donald Tusk. PSL w tym pojedynku uczestniczyć nie zamierza. Można jedynie krytykować obie skonfliktowane partie, zwracać uwagę na brak jakiegokolwiek sensu ciągłych, nieprzerwanych waśni. Stenogramy z rozmów ukazują ponadto, że politycy PO nie walczą tylko z PiS’em, ale „walczą” też o „dobre” prawo dla kolegów biznesmenów, czy to ze Śląska, czy z Kataru. Wydaje się, że Platforma swoje standardy zniżyła niebezpiecznie nisko, sięgając poziomu Prawa i Sprawiedliwości. Po prawej stronie alternatywy brak, po lewej nie ma nawet o czym mówić. Konsekwencja może być taka, że nikt nie straci, nikt nie zyska, tylko społeczeństwa obywatelskiego ubędzie, a procent wrzuconych kart wyborczych znów osiągnie negatywny rekord. Gdzie w tym wszystkim poważna dyskusja? I kryzysu finansowego już chyba nie ma?
Data publikacji: 13.10.2009, 20:29
Komentarze (3)
Komentujący też zaczęli studia i też nie mają czasu :p radzio ;) 19.10.2009, 21:25
Muszę Cię rozczarować. Brak czasu i natłok zajęć. Krzysiek K. 17.10.2009, 21:51
Posucha ostatnio. Nawet nie ma co komentować! W wakacje był tekst za tekstem, a może wiara ludowa uleciała i pisania koniec? TOOb 16.10.2009, 20:22
Pokaż wszystkie komentarze
|