Koalicyjni. ydarzenia od początku ustrojowych przemian w 89. roku aż po dzień dzisiejszy uzmysławiają nam, że zdolność koalicyjną ma właściwie każdy, nie tylko – jakby można było sądzić – PSL. Potwierdzeniem tej myśli są chociażby wydarzenia ostatnich kilku dni i miesięcy. Media i politycy opozycji podejrzewają Donalda Tuska o sojusz z Piotrem Farfałem, byłym neonazistą, a obecnie p.o. prezesa TVP, desygnowanym na to stanowisko dzięki umowie LPR-Samoobrona. Ten sam przedstawiciel Samoobrony, który nie tak dawno wiązał się z Ligą Polski Rodzin przechodzi z Samoobrony do SLD i następnie razem z przedstawicielami PiS tworzy nową koalicję medialną, a polityczni prorocy już głoszą, iż związek PiS-SLD może okazać się także koalicją sejmową. Dzięki powyższemu zabiegowi na Woronicza mogą wrócić ludzie związani z Kwiatkowskim i Czarzastym, czyli z osobami, na których tępieniu wylansowano partię Prawo i Sprawiedliwość. To przez wojną z SLD bracia Kaczyńscy doszli do władzy, ale to było 4 lata temu! Dziś Grzegorz Napieralski – potomek Leszka Millera – wieczorami odwiedza pałac prezydencki negocjując podział stanowisk w telewizji i radiu.
Warto w tym miejscu odświeżyć sobie polityczną pamięć. Kilka cytatów:
My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie rządy w Polsce jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej kadencji i mamy do czynienia z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla naszego kraju.
Jarosław Kaczyński w wypowiedzi dla radiowej Trójki z 16 lutego 2004 r.
Internauta: Czy jest Pan gotów założyć koalicję z Samoobroną?
Jarosław Kaczyński: Nie. My byliśmy głównym wrogiem Samooobrony do niedawna. Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w nowym parlamencie – SLD i Samoobrona.
Jarosław Kaczyński na czacie portalu gazeta.pl, 22 marca 2004 r.
W Polsce tak naprawdę wolnych mediów nie ma. Jest pewien układ i dziennikarze, których pozycja jest bardzo trudna.
Konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego w Krakowie, 27 lutego 2005 r.
Jesteśmy jedyną partią opozycyjną, bo SLD to tylko żart historii.
Jarosław Kaczyński dla onet.pl, 15 stycznia 2009 r.
"Ta koalicja, która była powinna być zapomniana. To już jest historia w dziejach naszej partii. Nie mogło wtedy być inaczej, zostaliśmy do tego zmuszeni".
Jarosław Kaczyński o koalicji PiS-LPR-Samoobrona, 31 stycznia 2009 r.
ie będą dalej pastwił się na PiS’em, bo z moralnego punktu widzenia po prostu już nie wypada. Warto za to poznęcać się nad Platformą. Wczorajszego dnia wysłuchałem kolejnych wyjaśnień Andrzeja Leppera przed komisją Karpiniuka do spraw domniemanych nacisków w latach rządów PiS na organy ścigania. Podstawowym zadaniem komisji jest udowodnienie, że podczas sprawowania władzy przez Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego w Polsce zagrożona była demokracja, a prokuratura, CBA, CBŚ i ABW działały zmanipulowane politycznie, tym samym godząc w podstawowe wolności człowieka.
ilka dni temu Andrzej Lepper zechciał po raz kolejny stanąć przed wspomnianą komisją, co zostało mu bardzo szybko umożliwione. Wszystko po to, ażeby przedstawić nowe fakty kompromitujące PiS, fakty ukazujące, iż politycy PiS korumpowali polityków Samoobrony kusząc ich państwowymi stanowiskami w zamian za porzucenie Leppera i przejście do klubu PiS. Jednym z kluczowych dowodów prezentowanych przez lidera SO miał być list od Artura Zawiszy (wówczas jeszcze członka PiS, obecnie LRP lub Libertas – o ile to drugie jeszcze istnieje lub kiedykolwiek istniało), w którym informuje o niecnych planach Kaczyńskiego, wymierzonych w Samoobronę. Też mi dowód, nie wspominając o jakiejkolwiek wiarygodności.
o czego jednak zmierzam? Dziwna wydaje mi się posługa Leppera wobec Platformy Obywatelskiej. Czyżby szef Samoobrony chciał dobić PiS na polityczne zawołanie Platformy, która nagle zaczęła tracić w sondażach, a główny wróg zaczął zyskiwać? A jeśli tak, to co Lepper otrzyma w zamian? Czyżby powstała koalicja PO-Samoobrona, której podstawą ma być zniszczenie wspólnego wroga? Jak uczy nas polityczna praktyka – nigdy nie mów nigdy. Choć zdolność koalicyjną wydaje się mieć każdy, to wspomniane partie ową zdolność mają wybitnie sztuczną.
Data publikacji: 10.09.2009, 10:35
Komentarze (6)
literówka "wojnę z SLD" :p 14.09.2009, 21:28
Każdy (nawet kiepski) obserwator zauważy że premierowi całkowicie obojętne są media publiczne i to, co tam się dzieje. Oczywiście można zagarnąć media dla PO i mieć tam swoich ludzi, umieścić tam koleżanki i kolegów ze swojej partii i ludzi koalicjanta. Ale po co? Przykład Libertas pokazał że władza w mediach niczemu nie służy, a już na pewno nie pomaga jakiejkolwiek partii. Może tylko zaszkodzić. PO ma już TVN i większość prywatnych mediów. To wystarczy na długo. Piotr 12.09.2009, 23:03
z tym Andrzejem to już przegięcie :p Ale skoro koalicjant trzyma Farfała na stołku to może i z Andrzejem potajemne interesy są robione. radzio ;) 12.09.2009, 13:17
to, że POPiS jest zły nie ulega wątpliwości, ale i ludowcy są tacy sami. Nie wspominając o tych z pzpr TOOb 11.09.2009, 09:03
Źródeł było kilka, w tym oba wymienione, ale nie tylko. Krzysiek K. 10.09.2009, 21:51
Notes ze złotymi zgłoskami Kaczyńskiego czy wikicytaty? maro 10.09.2009, 20:50
Pokaż wszystkie komentarze
|