|
|
|
Kto boi się Kwaśniewskiej?
Data publikacji: 08.08.2009, 08:43 Komentarze (10) "Okazuje się bowiem, że haki, teczki, podsłuchy i naciski to już nie tylko elementy pisowskiego krajobrazu lat 2005-2007" Lojalność koalicjanta ;) Eusebio 09.08.2009, 23:06 No to w tym znaczeniu, jeśli jest ktoś zwolennikiem lustracji to nie jest wcale żadnych "ultraradykałem" tylko człowiekiem, który chce poznać prawdę o jak sam wspomniałeś "czasach zaprzeszłych"... a jak będzie postrzegał tego człowieka po zdobytej wiedzy to już zupełnie jego prywatna sprawa. Ultraradykałem jest raczej ktoś kto utożsamia pojęcie lustracji z jakimś formalnym (bądź też nieformalnym) rodzajem karania tych ludzi. I w tym przypadku oprócz tego, że jest ultraradykałem jest również idiotą, bo współpraca z SB w moim odczuciu przestępstwem nie była... chodzi mi jedynie o ujawnienie prawdy i podanie tego do publicznej informacji chociażby po to żeby skończyć z ciągłymi wyciekami i formami politycznego nacisku! A więc ultraradykał nie równa się zwolennik lustracji ani w znaczeniu ogólnym ani w tej konkretnej sprawie. Pozdrawiam! P.S. 08.08.2009, 23:42 Nie utożsamiam w znaczeniu ogólnym, a jedynie jako pogląd na tę konkretną sprawę. Krzysiek K. 08.08.2009, 23:11 Dlatego najlepiej czytać tych pismaków, którzy urodzili się po 70 roku :D I problemu nie ma. A jaeszcze na margiesie jedna sprawa. Kiedy był temat Wołoszańskiego poruszany przyznam ze zwątpiłem w niego. Ale czy nie można czegoś takiego potraktować jako wypadku przy pracy albo jakiejś życiowej pomyłki? Każdy ma jakieś w życiu momenty, którzych się potem wstydzi. Mimo wszystko jestem za lustracją, bo komuszków trzeba usunąć z naszego publicznego bagienka. zya 08.08.2009, 19:52 No nie przesadzajmy i nie traktujmy lat, które były 20-40 jako "czasy zamierzchłe", bo doszlibyśmy do absurdu. Także, jak dla mnie, argument związany z podejściem "zostawmy to, bo to było dawno" jest całkowicie nietrafiony. Jeżeli oczekujemy od polityków oświadczeń lustracyjnych to ja też prosiłbym o takie oświadczenia dziennikarzy, którzy czasami nawet częściej niż politycy kształtują opinie Polaków i mają ogromny wpływ na rozwój szeroko rozumianego życia politycznego. By the way, proszę nie utożsamiajmy zwolennika lustracji z ultraradykałem... bo to śmieszne się robi :P P.S. 08.08.2009, 17:44 Jeśli chodzi o moje poglądy na temat lustracji, to w ciągu 3-4 ostatnich lat zmieniły się ze stanowiska ultra radykalnego, kiedy to myślałem, że najlepiej ujawnić wszystko o wszystkich na stanowisko, według którego obecnie nie widzę sensu (po tylu latach!) wracać do zamierzchłych czasów. Nie mały wpływ na zmianę poglądu miała czytana w tym czasie literatura. Nawet nie tyle lewicowa, co prawicowa, np. Roman Graczyk "Tropem SB". Wydaje mi się, że w tym, co piszesz jest jakaś wewnętrzna sprzeczność. Mi osobiście wiedza o tym, czy mój profesor współpracował nie jest ani potrzebna, ani niezbędna. A znam takiego, który współpracował i jako człowiek i profesor wydaje się dużo lepszy od tych, którzy nie współpracowali. Czytasz Wołoszańskiego - ja też. Ale fakt, że mógł współpracować (współpracował) mojego stosunku do niego nie zmienił i nie zmieni. Krzysiek K. 08.08.2009, 15:54 ucięło... Pozdrawiam! :) P.S. 08.08.2009, 14:27 Znów patetycznie i nabrzmiale. Nie wiem czy po mału stajesz czy może już stoisz po stronie przeciwników lustracji, którzy tak bardzo zamartwiają się o godność i szacunek byłych wspólpracowników SB. A mnie interesuję jedynie prawda, a co zrobię z wiedzą, że pan X. współpracował to jedynie moja prywatna sprawa. Jeśli czytam jakiś artykuł w gazecie to chcę wiedzieć czy autor był współpracownikiem SB czy nie, jeśli wykłada na Uniwerku jakiś profesor to chcę wiedzieć czy był współpracownikiem czy nie... i te przykłady można mnożyć. Nikt nie mówi o "wieszaniu" tych, którzy współpracowali... chodzi wyłącznie o ich ujawnienie i wszystko. I obawiam się, że to właśnie osoby związane z nurtem GW deformują obraz lustracji badź też kompletnie nie rozumieją jej rzeczywistych zadań. Pan Wołoszański był agentem wywiadu SB, ale to nie oznacza, że nie mogę sięgnać po jedną z jego książek (nawiasem bardzo wciągających i interesujących P.S. 08.08.2009, 14:27 Tytuł przypomina poemat pewnej gazety na temat wicepremiera ;) radzio ;) 08.08.2009, 12:46 Skoro już mowa o wyborach prezydenckich to jestem ciekaw kogo to wystawi PSL? Pojedynek liderów dwóch koalicyjnych partii wydaje mi się mało realny. Europoseł, który już kiedyś chciał być prezydentem - też mało prawdopodobne. Więc kto? Może spasujecie? TOOb 08.08.2009, 10:27 Pokaż wszystkie komentarze |
| KRZYSZTOF KOSIŃSKI - Wszelkie prawa zastrzeżone. |