Powyborcze przemyślenia.

iewiele ponad 7% poparcia i 3 mandaty w Parlamencie Europejskim dla Kalinowskiego, Siekierskiego i Grzyba (lub Wojtasa lub Rakoczego). Mówią, że dobrze, bo przekroczony próg, że jesteśmy na fali, że umocnimy się w relacjach z koalicjantem, że stały elektorat nie zawiódł itp. Ja jednak nie byłbym sobą, gdybym nie miał w tej sprawie innego zdania. Jestem daleki od zadowolenia, co prawda dwóch kandydatów, których bezpośrednio wspierałem – Czesław Siekierski (woj. małopolskie i świętokrzyskie) oraz Jarosław Kalinowski (Mazowsze) zasiądą w poselskich ławach w Strasburgu i Brukseli, ale mimo to liczyłem na wyższy wynik, oscylujący w granicach 10-12%. Teraz czas na wyciągnięcie wniosków z popełnionych błędów podczas kampanii wyborczej. Jeden wniosek nasuwa mi się od razu – zbyt małe zaangażowanie w kampanię na wsi i dla rolników. Dowodem jest olbrzymia dysproporcja we frekwencji w miastach i na wsi, jakiej do tej pory jeszcze nie obserwowaliśmy. A to wieś i rolnicy czerpią z Unii najwięcej. Oczywiście jak najbardziej popieram starania o głosy w dużych miastach i przyciąganie miejskiego elektoratu, ale w tych wyborach proporcje prowadzonej kampanii zostały zachwiane. Dużo gotówki i czasu poświęcono kampanii w Internecie – www.wybieram.psl.pl – należy sprawdzić jakie przyniosło to efekty. W moim odczuciu – niesłychanie kiepskie. Jestem przekonany, że można było znaleźć lepsze przeznaczenie środków włożonych w nieskuteczną kampanię internetową.

oparcie 7-procentowe w wyborach do PE to tylko niewiele więcej niż 5 lat temu, kiedy to PSL osiągnęło 6,34 %, a warto dodać, że wówczas ludowcy borykali się z ogromnymi problemami koalicji z SLD. Błędy trzeba naprawić jak najszybciej, bo przed nami wybory samorządowe, prezydenckie i parlamentarne. Te ostatnie będą przyspieszone, więc już dziś należy wziąć się za pracę, za pracę w terenie, najbliżej ludzkich problemów, bo zawsze tam ludowcy byli obecni i najbardziej skuteczni. Jeśli skupimy się na kampanii wirtualnej to już wkrótce możemy zająć miejsce Samoobrony i LPR-u.

a wynik wyborów i błędy kampanii nie patrzę krytycznie, ale obiektywnie. Czy wynik jest porażką? Zdecydowanie nie, ale na pewno jest rozczarowaniem, którego nie należy kryć. Potwierdziły się przedwyborcze sondaże, które dawały Stronnictwu 7% - trudno teraz będzie używać argumentu sondażowego niedoszacowania.

zorem i przykładem dobrze przeprowadzonej kampanii może być moja rodzinna Gmina Regimin – tu dzięki wizycie Jarosława Kalinowskiego, jego rozmowach z rolnikami, dzięki zaangażowaniu lokalnych działaczy Polskie Stronnictwo Ludowe wygrało z poparciem 45%!!!

odam jeszcze, że nie zgadzam się z opinią części politologów, socjologów i im podobnych, którzy twierdzą, że 4 partie podzieliły pomiędzy siebie mandaty w PE, między innymi ze względu na środki finansowe z budżetu, dzięki którym partie przeprowadziły lepsze, docierające do ludzi, medialne kampanie. Dowodem na obalenie tej tezy jest chociażby wynik wyborczy Libertasu, któremu nie pomogło nawet „zrównanie” czasu antenowego w mediach publicznych, nie pomogła też pomoc finansowa irlandzkiego milionera. Cieszy fakt, że ludzie nie uwierzyli – inaczej niż 5 lat temu – eurosceptykom, i pokazali miejsce w szeregu takim partiom jak Libertas czy UPR. Z prawicowych partii, które nie dostały się do PE najbardziej doceniam Prawicę RP Marka Jurka, choć z wieloma jego postulatami się nie zgadzam to jednak jego formacji życzę jak najlepiej.

Wszystkim, którzy wzięli udział w głosowaniu i oddali swój głos na Polskie Stronnictwo Ludowe serdecznie DZIĘKUJĘ!


Data publikacji: 08.06.2009, 13:26

Komentarze (15)

Oczywiście jestem jak najbardziej za walką o poparcie w dużych miastach - zaznaczyłem to w artykule. Jednak zabrakło mi w kampanii bezpośrednich spotkań z mieszkańcami wsi. Dowodem na wysoką skuteczność tego typu zachowań jest wynik osiągnięty w mojej gminie, gdzie PSL dostał 45% poparcia - za czym stoi wizyta Jarosława Kalinowskiego. We wszystkich poprzednich wyborach wygrywał PiS. To pokazuje jak istotną rolę odgrywają spotkania z wyborcami. Kampania internetowa - też przeprowadzona fachowo, na najwyższym poziomie, ale w moim odczuciu nie przyniosła oczekiwanych efektów, co zresztą widać po wyniku. Dlatego mój wniosek jest jeden - proporcje kampanii miejskiej w stosunku do kampanii wiejskiej zostały naruszone - jak nigdy dotąd. Tekst pisałem zaraz po pierwszych sondażach, więc być może nieco emocjonalnie, ale główne tezy podtrzymuję. Dziękuję Kolego za komentarz! Pozdrawiam! :)
Krzysiek K.   09.06.2009, 20:40


Ja bym Krzyśku z Tobą troszkę polemizował. Miniona kampania pokazała jak ważne jest poparcie w mieście. I tego nie wolno lekceważyć. 4% w dużym mieście może dać więcej głosów niż 35% na wsi. Prawda jest taka, że trzeba trafiać do wszystkich Polaków, i tych mieszkających na wsi i tych w mieście. Polemizowałbym też z tą kampanią internetową. Moim zdaniem rola internetu będzie rosła z roku na rok i błędem byłoby zaniechanie w tym aspekcie. A o całej reszcie to mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli bezpośrednio porozmawiać. Pozdrawiam serdecznie:)
Łukasz Szerner   09.06.2009, 15:32


kocham PSL i chcę oddac córkę Panu Kosińskiemu.
Marian   09.06.2009, 14:59


to daj jakieś szczegółowe wyniki z tej Twojej gminy
maro   09.06.2009, 12:07


Mam nadzieję, że kiedyś te 4 partie znikną!
qwefv   08.06.2009, 22:50


Wieś zawiodła i to cała prawda. Przedsiębiorcy poszli z rodzinami i zagłosowali na PO. A PiSuary też nieźle wypadły, jak ktoś już na wsi głosował to na PiS. SLD niespodziewanie dobrze. Reszta bez komentarza, bo i nie ma czego komentować. Można tylko napisać Samoobrona jest :)
MG   08.06.2009, 18:52


Poziom niektórych komentujących jest skandalicznie niski, a już ostatnio bywało lepiej. To teraz odzywa się oszołom, który nie pozwala oceniać kampanii. Więcej samokrytycyzmu, bo inaczej jak Kolega Kosiński pisze czeka was "miejsce Samoobrony i LPR" ! I żeby nie było to podpisuję się. Pozdo Kosa!
Mariusz Tomczyk (wceśniej: zya)   08.06.2009, 18:44


Jako członek PSL mam pełne prawo do oceny przeprowadzonej kampanii. Odbieranie tego prawa przez "internetowego napinacza", który podpisuje się jako PSL jest dużym nadużyciem. Sugeruję napisać imię i nazwisko następnym razem. Odpowiedzialny za wynik jest każdy członek PSL, a jeśli chodzi o odpowiedzialność faktyczną, czyli tą wynikającą z pełnionych funkcji w sztabie - o której zresztą piszesz to takiej odpowiedzialności nie ponosiłem, bo żadnych funkcji nie pełniłem, więc tym bardziej mam prawo rozliczenia tych, którzy wzięli na siebie odpowiedzialność faktyczną w ramach prac sztabu. Wziąłem na siebie natomiast dobrowolną (słowo to należy podkreślić) działalność na rzecz dwóch kandydatów: Siekierskiego i Kalinowskiego. Chyba najlepszym dowodem wsparcia jest wynik PSL w mojej gminie.
Krzysiek K.   08.06.2009, 18:07


Wow! najazd wewnętrznych krytyków. Podpadłeś. "Nie Tobie oceniać" hahaha. Pluralizm i wolność słowa w PSL.
maro   08.06.2009, 17:57


Wypowiadasz się jak prezes PSL - nie Tobie jeszcze oceniać. Pytanie jak pracowałeś przy kampanii ? Byłeś za coś odpowiedzialny czy tylko pod publiczkę to piszesz ?
PSL   08.06.2009, 17:47


Bardzo daleko posunięty komentarz komentującego "Gonio"! Wynik jest osiągnięciem minimalnego założenia, ale zawsze można pytać - dlaczego nie jest lepiej. I właśnie to robię. Zmiana partii to absurdalny wniosek.
Krzysiek K.   08.06.2009, 17:08


Krytyczna (obiektywna) ocena jest przygotowaniem do zmiany barw partyjnych? :D
Gonio   08.06.2009, 16:08


poza tym warto dodac,ze PSL bardzo późno zabrał się za kampanię bilboardową, zdecydowanie mało było spotkań z wyborcami. Gdy obserwowałem przygotowania do wyborów w sztabie warmińsko-mazurskim odnosiłem wrażenie ,że ,,jedynka'' PSLu w tym okręgu wcale nie paliła się do tych wyborów i nawet nie miała chęci tam wyjechać.PSL jak i całe wybory mnie osobiście rozczarowały,wyborcy jak zwykle patrzyli na nazwiska a nie na to co dane osoby już osiągnęły i co zamierzają osiągnać.Moim zdaniem z 20% deputowanych nie powinno się tam znaleźć.
Borys   08.06.2009, 14:47


Zgodzę się częściowo, bo faktycznie nie było widać na wsiach PSL-u i w ogóle nikogo nie było widać więc kto miał głosowac. Ale z drugiej strony 7% to nie jest zly wynik
radzio ;)   08.06.2009, 14:08


Wszystko to obłuda http://a-odrzucani.blog.onet.pl/
henfry   08.06.2009, 13:59


Treść komentarza (do 1000 znaków):

Podpis:
Kod
Przepisz kod:
Pokaż wszystkie komentarze
KRZYSZTOF KOSIŃSKI - Wszelkie prawa zastrzeżone.