|
|
|
Kalinowski w Gminie Regimin!
![]() Od lewej: Lech Zduńczyk - Wójt Gminy Regimin; Krzysztof Kosiński - Sekretarz ZK FML; Elżbieta Szymanik - Zastępca Dyrektora w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych; Jarosław Kalinowski - Wicemarszałek Sejmu; Aleksander Sopliński - poseł na Sejm.
Ponad 60 osób uczestniczyło w spotkaniu z Jarosławem Kalinowskim.
Data publikacji: 02.06.2009, 18:23 Komentarze (20) Oczywiście, ja też mogę być zwolennikiem różnego rodzaju kampanii promocyjnych, tylko rzecz w tym, aby były one prowadzone nie z pieniędzy podatników, a np. z kapitału ich twórców i pomysłodawców. Wtedy te osoby zastanowiłyby się po stokroć i przeanalizowały wszystkie "za" i "przeciw" zanim by wydały pieniądze na kolejną "wątpliwą kampanię". Jeżeli ktoś jest na tyle zdeterminowany żeby założyć stowarzyszenie to ewentualne wymogi formalne nie będą stanowiły dla Niego przeszkody... a może zamiast organizować ośrodki (i opłacać kolejnych urzędników i biurokratów, bo przecież nie pracowaliby tam charytatywnie) wystarczyłoby znowelizować ustawę o stowarzyszeniach i uprościć formę ich zakładania. Nikt z obecnych polityków nie szuka prawdziwych sposobów rozwiązywania problemów (w szczególności ich przyczyn), tylko stwarza kolejne i to jest najbardziej przykre i wkurzające dla "zwykłych, prostych obywateli"... Krasiniak (o.i.) 05.06.2009, 16:26 Jak sam zauważyłeś spór opiera się wyłącznie na założeniach i poglądach politycznych, gospodarczych. Jesteś neoliberałem (neokonserwatystą, wolnorynkowcem, leseferystą) - wiele jest na świecie nazw określających nurt Friedmana; w każdym bądź razie zwolennikiem szkoły chicagowskiej w gospodarce i ekonomii. Ja popieram konstytucyjną społeczną gospodarkę rynkową i wychodzę z założenia, że tak samo źle jeśli gospodarka jest całkowicie prywatna, jak i całkowicie państwowa. Prowadzenie polityki młodzieżowej przez państwo nie opiera się o zakładanie przez ministrów organizacji pozarządowych - o takie koncepcje mnie chyba nie podejrzewasz. Natomiast powinny funkcjonować ośrodki, w których młodzi ludzie mogliby dowiedzieć się - jak stowarzyszenie założyć. Kampanie promocyjne w pełni popieram, choć do sposobu ich przeprowadzania można mieć wiele zarzutów. Krzysiek K. 05.06.2009, 14:10 O.K. Rozumiem Twój sposób myślenia i definiowania "polityki młodzieżowej"... nawet jestem skłonny zgodzić się co do działalności w samorządzie szkolnym, ale po co ma w tę dziedzinę interweniować Państwo?! Ma popierać wybory samorządu szkolnego? Ja jestem zwolennikiem minimalistycznej roli państwa w kwestii ingerencji w dziedziny życia społecznego, Ty jak mniemam wręcz przeciwnie.. Tylko prowadzona przez rząd "polityka młodzieżowa" może pochłonąć duże sumy pieniędzy z budżetu (de facto podatków obywateli) a skutek mieć taki sam jak kampania informacyjna Parlamentu Europejskiego, która kosztowała 18mln i w prawie żadnym stopniu nie zwiększyła wiedzy obywateli o Unii i jej instytucjach. A efekt końcowy kampanii informacyjnej zobaczymy w trakcie ogłaszania wyników frekwencji. Po co robić coś na siłę nie zakładając kompletnie autonomicznej woli jednostki? Ale jak to mawiają "łatwo się wydaje nie swoje pieniądze" Krasiniak (o.i.) 05.06.2009, 09:23 Skoro ma istnieć polityka młodzieżowa prowadzona przez rząd to w konsekwencji nie będą powstawać organizacje pozarządowe, gdyż ich ideą jest fakt, że powstają z prywatnej inicjatywy, a nie z "widzi-misie" kilku ministrów. Przecież to co napisałeś, z punktu widzenia logiki się wyklucza i jest zdaniem sprzecznym wewnętrznie. Oczywiście używasz słów górnolotnych, popularnych wśród tendencyjnie myślących wyborców, ale co z tego skoro się wewnętrznie wykluczają. Pisząc w ten sposób o działalności UPR w Ciechanowie, sam sobie kopiesz dołek, bo Twoje słowa o "pogadankach i zapraszaniu ideologów" mogę odnieść do wizyty pana Kalinowskiego, więc chyba nie ma czym się chwalić na tym blogu, że osobiście zabiegałeś o "pogadankę". Ukazuję w ten sposób jednotorowość Twego myślenia: "UPR zapraszał ideologów i co oni tam zrobili" a jak Ty zapraszasz p. Kalinowskiego to już jest ogromny sukces niemalże całej gminy. Krasinak (o.i.) 05.06.2009, 09:13 W Krasiniaku będąc przewodniczącym SU prowadziłem właśnie politykę młodzieżową, która nijak miałaby się do angażowania w struktury politycznej młodzieżówki. Byłoby to również źle odebrane ze strony uczniów Krasiniaka, bo byłem reprezentantem nie uczniów-wyborców PSL, ale całej społeczności, która moją działalność oceniła pozytywnie wybierając mnie z olbrzymią przewagą na drugą kadencję. Krzysiek K. 04.06.2009, 22:43 Polityka młodzieżowa to nie młodzieżówki polityczne!!!To ma zupełnie inne znaczenie. Tak samo jak istnieje polityka społeczna czy polityka gospodarcza tak samo powinna istnieć polityka młodzieżówa prowadzona przez rząd. Polityka młodzieżowa mająca na celu aktywizację młodych ludzi i budowę społeczeństwa obywatelskiego, czyli trzeci sektor, organizacje pozarządowe, które nie mają nic wspólnego z polityką w znaczeniu ścisłym, i właśnie o tym mówiłem na spotkaniu. Dopiero potem opowiadałem o działalności młodzieżówki, stąd być może Twoje błędne rozumowanie. Podawanie przykładu UPR nie wiem czy jest właściwe, bo cóż oni zrobili? Zaprosili kilku ideologów do Krasiniaka na pogadanki, założyli stronę internetową, pogadali z Korwinem, raz lub dwa byli w Krakowie na MK. Ja przynajmniej nic nie słyszałem o takich akcjach jakie przeprowadzał FML (pomoc dla domów dziecka, różne zbiórki, wspólne oddawanie krwi, wspólne przekazanie 1% poda Krzysiek K. 04.06.2009, 22:37 Jak możesz mi zarzucać, że nie reprezentuję całej opinii Krasiniaka skoro sam w jedym ze swoich felietonów o sytuacji politycznej w Ciechanowie używasz sformułowania "W imieniu wyborców powiatu ciechanowskiego..."?! Kto nadał Ci prawo reprezentowania mojej skromnej osoby (co trafnie podsumował P.S.)? Hipokryzja czy "podwójne standardy"? Z drugiej strony, nie dziwię się temu, skoro nepotyzm postrzegasz jako doskonały przejaw społeczeństwa obywatelskiego (odsyłam do wcześniejszych felietonów). O ile się nie mylę to prawo nie nakazuje konieczności udziału w życiu społecznym w tego typu związkach, dlatego jednak się powstrzymam (przede wszystkim ze względu na pobudki czysto ideologiczne) Sam wskazałem na przykład młodzieżówki UPR w Ciechanowie w aspekcie działalności politycznej, bo mówiłeś o "braku polityki młodzieżowej". Odróżniam Twoją działalność w samorządzie szkolnym od braku takowej na lokalnym polu politycznym (ówcześnie). Krasiniak (opinia indywidualna) 04.06.2009, 21:09 Po ostatniej porażce w telewizji lepiej schowaj głowę w piasek więcej pokory i opanowania bo z takim podejściem nie zajdziesz daleko pozdrawiam zniesmaczony 04.06.2009, 15:22 A i jeszcze jedno: używanie podpisu "Krasiniak" nie jest tu właściwe, bo swoją opinią o mojej działalności w LO nie reprezentujesz poglądu całej społeczności I LO. Jeśli nie publicznie to prywatnie napisz do mnie pod swoim nazwiskiem. Zwykle nie odpisuję na komentarze "internetowych napinaczy", którzy oskarżają wszystkich o wszystko pod pseudonimem, ale wysunięty przez Ciebie zarzut musiałem skomentować, bo jest całkowicie nieprawdziwy. Pozdrawiam. Krzysiek K. 04.06.2009, 15:07 Nigdzie nie emigrowałem. Dopiero w Krakowie mogłem rozpocząć działalność polityczną, a to ze względu na pełnienie funkcji Przewodniczącego SU w liceum. Zarzut o brak organizacji "czegoś" w Ciechanowie całkowicie odrzucam, bo w Krasiniaku gołym okiem było widać efekty mojej pracy, pracy całkowicie społecznej, pracy całkowicie non-profit. Tym zawsze będę się chwalił. Jeśli tego nie doceniłeś/doceniłaś to jest mi bardzo przykro. Trzeba było samemu zakasać rękawy i pokusić się o organizację "czegoś tutaj w Ciechanowie". Już wkrótce - pod moim patronatem - na naszym terenie zacznie funkcjonować Związek Młodzieży Wiejskiej, do którego zaangażowania się działalność zachęcam również Ciebie. Pozdrawiam serdecznie. Krzysiek K. 04.06.2009, 15:00 "O braku polityki młodzieżowej...?" Sam przecież wyemigrowałeś i przeniknąłeś do struktur młodzieżówki PSL z Krakowa... a gdy był czas na organizację czegoś tutaj w Ciechanowie, jak jeszcze chodziłeś do liceum to jakoś się o nic nie pofatygowałeś... (Nawiasem, szacun dla chłopaków z Ciechanowa, którzy tworzyli młodzieżówkę UPR, aby zmobilizować Ciechanowian do większego zainteresowania sprawami polityki)... W pewnym sensie im się co nie co udało, a Ty jesteś "zwykły karierowicz" jak dla mnie. Krasiniak 04.06.2009, 14:25 Słowa wyrwane z kontekstu, widać, że pisior komentuje. "Po co wypominać" - już Kaczyński inteligencję raz przepraszał i kazał zapomnieć o koalicji z Lepperem i Giertychem. Anty-PiS! 04.06.2009, 11:47 raczej porażka roku ! pokory więcej życzę... kantor 04.06.2009, 01:48 Po co wypominać premierowi Kaczyńskiemu, że kiedyś tam powiedział o likwidacji dopłat. To są słowa wyrwane z kontekstu, a liczy się to, co jest dzisiaj! A dzisiaj to PiS broni polskich rolników. PiS! 03.06.2009, 21:47 Czytam twoj blog i jestem zdziwona Twoją postawą młody człowieku. Chyba panuje tu przerost formy nad treścią. Jesteś jeszcze troszę za młody .... pomyśl nad tm co robisz ...jak się zachowujesz kamery to nie wszystko ! Katarzyna Wielka 03.06.2009, 19:26 Też bym chciał do Brukseli. Jarosław będzie wyciskał Brukselkę oby tak skutecznie jak w kopenhadze maro 03.06.2009, 10:07 Wszystko to obłuda http://a-odrzucani.blog.onet.pl/ henfry 03.06.2009, 00:02 U mnie też będzie. radzio ;) 02.06.2009, 21:58 Szybko się przemieszczasz po Polsce :p Wczoraj widziałam Cię w Krk. Pozdrawiam :* Ania M. 02.06.2009, 20:36 Jarosław naszym przyjacielem JEST! Mazowsze za Jarosławem murem stoi! A Krzyśku powinieneś zostać specjalistą od zapraszania, ale też od wypraszania gości ze studia. Z wierzejskim mistrzostwo świata :D Rob 02.06.2009, 19:13 Pokaż wszystkie komentarze |
| KRZYSZTOF KOSIŃSKI - Wszelkie prawa zastrzeżone. |